-
3 Minuty
-
Komunikacja
-
Marketing
-
Produkt cyfrowy
Dlaczego klienci odinstalowują aplikacje już w pierwszym tygodniu użytkowania?
Większość aplikacji mobilnych traci zdecydowaną część swoich użytkowników w ciągu pierwszych kilku dni od instalacji. I nie jest to wyjątek, ale zdecydowanie można temu zaradzić. Problem w tym, że firmy zwykle szukają przyczyny dopiero po premierze, analizując dane w narzędziach zamiast zapobiegać jej jeszcze na etapie projektowania i wdrażania produktu. Bo jak się dłużej zastanowić, to większość powodów, dla których odbiorca kasuje aplikację w pierwszym tygodniu użytkowania, da się przewidzieć i naprawić zanim aplikacja mobilna zostanie upubliczniona. O jakich problemach dokładnie mowa?
Aplikacja nie spełnia obietnicy zawartej w opisie albo reklamie
Użytkownik instaluje aplikację mobilną, bo otrzymał obietnicę zawartą np. w opisie produktu czy kampanii reklamowej. Jeśli po instalacji okazuje się, że produkt wygląda, działa albo oferuje coś innego niż obiecywał marketing, rozczarowanie pojawia się w ciągu pierwszych sekund, a nie dni. To dlatego materiały promocyjne i sam produkt powinny powstawać w ścisłym porozumieniu, a nie w dwóch osobnych procesach prowadzonych przez różne zespoły. Jeśli reklama obiecuje błyskawiczne zamawianie jednym kliknięciem, a aplikacja wymaga długiej rejestracji to zrozumiałe, że użytkownik czuje się oszukany. Rzadko też daje produktowi drugą szansę, nawet jeśli reszta funkcji działa dobrze.
Onboarding jest zbyt długi albo niezrozumiały
Pierwsze minuty w aplikacji decydują o tym, czy użytkownik zrozumie, po co czy do czego miałby jej używać. Rozbudowany proces rejestracji, albo wręcz brak jasnej wskazówki, co zrobić w pierwszej kolejności to elementy, które skutecznie zniechęcają jeszcze przed dotarciem do właściwej wartości produktu. Dobry onboarding od razu pokazuje realną korzyść, a więc najlepiej, gdy pozwala użytkownikowi coś zrobić, a nie tylko czytać, jak coś działa. Warto też dać możliwość pominięcia mniej istotnych kroków, bo część użytkowników lubi uczyć się produktu metodą prób i błędów, niż przez formalny przewodnik.
Aplikacja działa zbyt wolno, zawiesza się albo ma błędy
Długi czas ładowania, zawieszanie się przy pierwszym użyciu, błędy w kluczowych funkcjach to sygnały, które użytkownika irytują, niezależnie od tego, ile pracy włożono w kluczowe elementy aplikacji mobilnej. Testy prowadzone przed premierą to klucz do sukcesu, bo od razu pozwalają wychwycić większość problemów, zanim zobaczy je pierwszy realny użytkownik. I się zirytuje. Warto też pamiętać, że różnorodność urządzeń z Androidem sprawia, iż aplikacja, która świetnie działa na jednym modelu telefonu, może zawodzić na innym. Dlatego testy na realnych, zróżnicowanych urządzeniach mają większą wartość, niż testy wyłącznie na symulatorach.
Rejestracja na starcie jest zbyt trudna albo wymagana zbyt wcześnie
Wymaganie założenia konta, podania numeru telefonu czy potwierdzenia adresu e-mail, zanim użytkownik zobaczy cokolwiek wartościowego w aplikacji, to jeden z najczęstszych powodów porzucenia aplikacji mobilnej jeszcze przed jej właściwym poznaniem. Logowanie przez istniejące konto Google czy Apple znacznie skraca tę barierę, a możliwość przetestowania podstawowych funkcji jeszcze przed rejestracją pozwala użytkownikowi ocenić wartość produktu, zanim zdecyduje się zostawić swoje dane.
Powiadomienia push są zbyt częste albo pozbawione kontekstu
Powiadomienia push mają przypominać o aplikacji w odpowiednim momencie, a nie zasypywać użytkownika komunikatami niezależnie od tego, czy są dla niego istotne. Agresywna strategia powiadomień wysyłanych zaraz po instalacji, zanim użytkownik zdążył zbudować jakikolwiek nawyk korzystania z produktu, należy do najszybszych sposobów na to, żeby aplikacja trafiła do kosza. Powiadomienia oparte na rzeczywistym zachowaniu użytkownika (a nie na jednym uniwersalnym i wysyłanym do wszystkich harmonogramie), działają znacznie skuteczniej i rzadziej prowadzą do odrzucenia aplikacji mobilnej.
Jak zapobiegać problemom jeszcze przed premierą aplikacji mobilnej?
Większość opisanych powodów da się ograniczyć do absolutnego minimum, jeszcze na długo przed pierwszą instalacją. Wystarczy dobrze zaprojektowane MVP, które sprawdza realną hipotezę biznesową, zamiast od razu oferować wszystkie możliwe funkcje. Z tego wszystkiego płynie jeden wniosek, a mianowicie, że to właśnie na styku marketingu, UX i technologii najczęściej ucieka pierwszy tydzień użytkownika w aplikacji mobilnej, którego firma tak długo starała się zdobyć. To dlatego w Croco Code wszystkie te elementy traktujemy jako część jednego procesu, a nie osobne, dodatkowe etapy.

